Moher
Średnia ocena: 70% (11 głosów)
Siedzimy grupką na lekcji WOS-u i przygotowujemy program wyborczy dla partii politycznej należącej do chadecji.
Próbujemy wymyślić nazwę...
koleżanka1: Może coś z moherami?
koleżanka2: Co to są mohery?
koleżanka1: Takie babki co chodzą w moherowych beretach.
koleżanka2: Aaa... Coś kojarzę... Ale może wymyślimy jakąś nazwę po polsku?
zasłyszane przez:
(ninka)
miejsce:
lekcja WOS-u
nadesłano:
09.09.2010
Wielojęzyczny Polak
Średnia ocena: 67% (932 głosów)
Buenos Aires. Idę z mamą do sklepu. Nagle zza drzewa wychodzi pijak. Podchodzi do nas i mówi coś po francusku. Później po japońsku. Następnie po włosku i w końcu po angielsku. My nawet na niego nie spojrzeliśmy. W końcu, zrezygnowany pan odchodzi mówiąc do siebie:
Pijak: Kur*a, pierd*le. Po jakiemu bym nie gadał, i tak nie zrozumiom. Nietutejsze jakieś.
PS. Powiedział to w języku polskim ;-)
zasłyszane przez:
(Dorota)
miejsce:
Buenos Aires
nadesłano:
02.09.2007
Lody dla ochłody
Średnia ocena: 67% (1105 głosów)
Zatłoczony autobus Gliwice-Katowice.Upał.
Na przystanku wsiada babeczka na oko 50 lat i wisi nad jakąś dziewczyną czytającą książkę.
Babka: Ta młodzież,to nic nie szanuje starszych!
Dziewczyna wyrwana z czytania,zbiera się by ustąpić babie miejsca.
Babka: Siedź,na ciepłym miejscu siadać nie mam zamiaru!
Dziewczyna: Dla pani przyjemności lodu w majtkach nosić nie będę!
Po czym siadła na miejsce,a kobieta wysiadła na następnym przystanku.
zasłyszane przez:
(wonka0)
miejsce:
autobus
nadesłano:
22.09.2008
Zamknij drzwi w tramwaju!
Średnia ocena: 67% (10 głosów)
Do Krakowa przyjechała koleżanka z gór. Następnego dnia wraz z inną jedzie pierwszy raz na uczelnię. Stoi ona oraz jej koleżanka z Krakowa, która ma jej pokazać co, gdzie i jak.
Podjeżdża tramwaj, a tu drzwi się nie otwierają... Panika w oczach, szukanie innych otwartych drzwi.
Koleżanka z Krakowa: trzeba nacisnąć ten przycisk, żeby się drzwi otworzyły.
Wcisnęła i drzwi się otwierają. Obie dziewczyny wsiadają do tramwaju.
Koleżanka z Krakowa: co robisz? Mówi, patrząc na koleżankę z gór wciskającą przycisk w środku tramwaju.
Koleżanka z gór: Zamykam drzwi.
zasłyszane przez:
(sphinx)
miejsce:
Kraków
nadesłano:
09.09.2010
No fun for you
Średnia ocena: 67% (538 głosów)
Moja nauczycielka na zajęciach w laboratorium:
- Od dziś do analiz będziemy używać etanolu [w klasie pomruk zadowolenia] , ale nie cieszcie się - jest skażony,więc wódki dla was nie będzie.
zasłyszane przez:
(ortodoncja)
miejsce:
szkoła
nadesłano:
08.08.2007
To jest, czy nie ma?
Średnia ocena: 66% (703 głosów)
W tramwaju.
Studentka: Dojadę tym tramwajem na Plac Czerwony?
Starszy pan: Nie ma Placu Czerwonego.
Studentka (zniecierpliwiona): Wiem, ale dojadę?
Starszy pan (bez zastanowienia): Tak.
zasłyszane przez:
(E-Milka)
miejsce:
Wrocław
nadesłano:
19.08.2007
Rodzi się uczucie.
Średnia ocena: 66% (813 głosów)
Autobus linii 44. Na przystanku wsiada dwóch jegomości w stanie wskazującym na duże spożycie. Gdy autobus rusza, jeden pan zagaja bełkotliwym tonem do drugiego:
Podchmielony: Nie mówiłem ci tego wcześniej, ale chcę żebyś o tym wiedział. Ten fioletowy kolor twojej kurtki pasuje ci do oczu. Wyglądasz w nim twarzowo.
zasłyszane przez:
(jaga_01)
miejsce:
autobus
nadesłano:
29.06.2007
Telefon
Średnia ocena: 66% (665 głosów)
Aqua Park na Węgrzech w Hajduszoboszlo. Desperacko szukamy budki telefonicznej. Przechodni Węgier.
Ja: Excuse me. Where is the phone?
Zdziwony Węgier pokazuje, że nic nie rozumie.
Ja: Phone.
Węgier: ???
Układam rękę w charakterystyczny znak telefonu powtarzając 'phone'.
Węgier: Aaa, telefon to w tamtą stronę.
zasłyszane przez:
(Tamatha)
miejsce:
Hajduszoboszlo - Węgry
nadesłano:
30.06.2007
Braterska miłość
Średnia ocena: 66% (841 głosów)
Dwóch chłopców w wieku ok. 5 i 7 lat. Młodszy, zawstydzony i smutny, podchodzi do stojącego w korytarzu starszego brata.
Młodszy: Hej, ja chciałem Cię przeprosić za to, że nakłamałem, że to Ty zrobiłeś i że dostałeś za mnie lanie.
Starszy: Taa, ale tak szczerze powiedz - babcia ci kazała przyjść i mnie przeprosić i to powiedzieć?
Młodszy: No... tak.
Starszy: No to spier....aj! :)
zasłyszane przez:
(Asia )
miejsce:
Pociąg relacji Warszawa - Szczecin
nadesłano:
08.08.2007
Cienie zapomnianych przodków
Średnia ocena: 66% (877 głosów)
Rano, Dworzec Zachodni. Siedzimy z Ch. w pociągu, nagle przez otwarte drzwi słychać wołanie na peronie:
- Przepraszam, czy ktoś z państwa nie widział na peronie leżącej głowy dinozaura?
zasłyszane przez:
(rudi)
miejsce:
Dworzec Zachodni
nadesłano:
23.08.2007






ładuje ....

