na po sesji (to one wpisują oceny do USOSa)
Średnia ocena: 59% (4612 głosów)
Dziekanat na jednej z łódzkich uczelni. Dziekan rozmawia z sekretarkami:
- Władek sobie kupił nowy samochód, to będzie mógł teraz panie wozić. Ma duży bagażnik.
- A to w bagażniku mamy jeździć?
zasłyszane przez:
(killy9999)
miejsce:
Uczelnia Łódź
nadesłano:
10.08.2009
Tramwaj zwany pożądaniem, czyli w drodze na Ochotę
Średnia ocena: 61% (4589 głosów)
Dziewczynka: - A jak się zakochamy i urodzę ci dziecko, to jak będzie miało jeden lat to trzeba mu będzie jakiś prezent kupić na urodziny...
Chłopiec: - A ja przez te kropki na szybie wszystko widzę i tak i nie muszę na palcach stawać, a kiedyś urosnę i będę taki duży jak ta pani (tu dotknął czubka mojej głowy)
- Ale słuchaj, nie chcesz, żebyśmy się zakochali i mieli dziecko?
- Yyyyy?
- No wiesz, fajnie będzie, mówię ci.
- Nieeee, nie będzie fajnie...
zasłyszane przez:
(Agnieszka K.)
miejsce:
Tramwaj, al.Jerozolimskie, Warszawa
nadesłano:
10.08.2009
Różne
Średnia ocena: 62% (4055 głosów)
1.Pani od polskiego: Stan wojenny? I co wtedy było? Pamiętacie? Nie pamiętacie??!! Aaaaa was jeszcze wtedy nie było!
2. Przynieś z sekretariatu tego wariata co strzela...(o zszywaczu)
3.Werter zabił się na śmierć, Gustaw też, ale nie na śmierć.
4. Nie bedę ku*** robić tego pieprzonego Edypa bo nudny.
5. Ktoś mi gada cały czas, zagłusza wolną Europę.
6. Zostawcie szafke...Jutro przyniosę łom to ja otworzymy.
7. Mickiewicz zdążyłby na powstanie listopadowe gdyby się nie zakochał w Kowalskiej i nie robił z nią ura-bura.
8. Przecież was nie zmuszę na sex.(o przygotowaniu do życia w rodzinie)
9. Ci mężczyźni maja porąbane we łbie.
zasłyszane przez:
(FreakyPauLinKa)
miejsce:
szkola w Lublinie
nadesłano:
04.08.2009
Wielka orkiestra
Średnia ocena: 60% (3930 głosów)
Mama: - To Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Oni zbierają pienądze dla dzieci.
Chłopiec: - (niedoslyszał) O, suuuper, oni mają pieniądze.
Mama: - Nie mają, tylko zbierają dla dzieci.
Chłopiec: - Dla biednych dzieci? A my to co? Nie jesteśmy biedni??
Dziewczynka: - No co ty, my mamy mamę, biedne dzieci to takie, które nie mają MAM ani TAT ani wujków ani ciociów a my mamy.
Chłopiec: - To oni zbierają pieniądze dla tych dzieci, które nie mają mam a one same potem do sklepu idą i kupują sobie co chcą, bo im przecież mama nie powie, że nie mogą sobie kupić bo mamy nie mają....
zasłyszane przez:
(Agnieszka K.)
miejsce:
Tramwaj, al.Jerozolimskie, Warszawa
nadesłano:
17.08.2009
Do Krakowa?
Średnia ocena: 63% (3842 głosów)
Opole, autobus miejski nr 16. Do autobusu wsiada mooocno podpita kobieta. I tak się do mnie zwraca
Kobieta: Czy ten autobus jedzie do Krakowa?
Ja: Nie, do Wawelna.
Kobieta: Ale też na wschód?
ps.
Jakby nie patrzeć, Wawelno nie jest na wschód.
zasłyszane przez:
(.goś.)
miejsce:
Opole, autous linii 16
nadesłano:
17.08.2009
suczka
Średnia ocena: 62% (3694 głosów)
Okolice Warszawy, mała wieś Lubice, X wypuściła z domu psa, który pobiegł hen hen przed siebie...
X: Marzena, co ty zrobiłaś, pies nam uciekł!!!!
Y: Pewnie pobiegł na suczki
X:Ale to jest suczka!!! :)
Po chwili jednak owa suczka wraca, podbiega do X i zaczyna wąchać jej tyłek :P
X: Pchała! Co ty robisz?!
Z: Wiesz, u psów to normalne
X: A to dobrze, bo już myślałam, że mój pies jest homoseksualny:)))
zasłyszane przez:
(Tede)
miejsce:
okilice Warszawy, dokładniej- Lubice
nadesłano:
07.08.2009
Na Zeszyt
Średnia ocena: 63% (3639 głosów)
Byłem sobie na zakupach z mamą w sklepie NETTO nagle idąc do kasy przechodzimy przez dział z tak zwanymi "browarami" nagle jeden żulik mówi do drugiego
menel 1 : Ty Puszkiet kurrr...wwa wrzuciłem zeta do wózka i teraz brakuje do browara
menel 2 : nie wal w h***ja przecież bez wózka tu ponoć wejść nie można
menel 1: no nic trzeba iść do kryśki żeby pożyczyła na "volta"
menel 2: no nie ma bata ...(chwila zastanowienia) chyba że tutaj dadzą nam na zeszyt
zasłyszane przez:
(MuCiO)
miejsce:
Sklep Netto
nadesłano:
07.08.2009
Ironia
Średnia ocena: 65% (3545 głosów)
Siedziałem na ławce, po chwili koledzy dla żartu wzięli mnie za ręce i nogi i położyli na podłodze. Nauczycielka widząc mnie na podłodze...
Nauczycielka: No i co, jeszcze może ci poduszkę dam?
Ja: Ale proszę pani, to oni mnie położyli na podłodze...
Nauczycielka: Tak, oczywiście, a kocyk też chcesz?
zasłyszane przez:
(mass acra)
miejsce:
Szkoła
nadesłano:
21.11.2010
lesbijki
Średnia ocena: 57% (3544 głosów)
Ja,mama,wujek i jego kolega jedziemy autem przez małą miejscowość.
Drogą przed nami idą dwie krowy, Próbujemy je minąć...Nagle jedna skacze po drugiej...
Wujek: Jakieś debile te krowy czy co...
Kolega wujka: Bo to lesbijki są.
zasłyszane przez:
(SexiBlack)
miejsce:
samochód
nadesłano:
05.08.2009
Na łatwiznę.
Średnia ocena: 62% (3524 głosów)
Rozmowa dwóch młodych dziewczyn.
Dziewczyna 1: Czemu Cię nie było w szkole?
Dziewczyna 2: No bo sprawdzian był.
Dziewczyna 1: Ale wiesz, że będziesz musiała pisać, to czemu się zerwałaś?
Dziewczyna 2: Bo może jak napiszę w póżniejszym terminie, to będzie łatwiejszy.
zasłyszane przez:
(Olcia)
miejsce:
Na mieście
nadesłano:
21.11.2010
Shauma
Średnia ocena: 63% (3508 głosów)
Pewna staruszka zaczepiła moją koleżankę na przystanku:
Staruszka: Dziecko, śmierdzisz perwersją na kilometr!
Koleżanka: To nie ja, to moja shauma.
zasłyszane przez:
(anonim)
miejsce:
przystanek autobusowy
nadesłano:
04.08.2009
Zakręcone
Średnia ocena: 62% (3489 głosów)
Rozmowa o rybkach akwariowych, dokładnie o welonkach dwóch.
X: A wiecie, że rybków nie powinno się umieszczać w okrągłym akwarium?
Y: A to niby dlaczego?
Z: Bo jak będą pływać w kółko to im się w głowie zakręci...
No i będą zakręcone rybki ;)
zasłyszane przez:
(bezimienna)
miejsce:
Dom kumpeli
nadesłano:
04.08.2009
Polski przedsiębiorca
Średnia ocena: 58% (3278 głosów)
Sportowcy rozmawiają o imprezach na orientację (InO):
Pierwszy: ...no gość był niezłym przedsiębiorcą: nigdy się fortuny nie dorobił, ale na imprezy zawsze kasę skombinował.
Drugi: No to studentem był, a nie przedsiębiorcą.
zasłyszane przez:
(robsik)
miejsce:
Rozmowa dwóch biegajacych...
nadesłano:
21.11.2010
Krótkie zdanie
Średnia ocena: 63% (3205 głosów)
Kiedy na lekcji chemii długo pisaliśmy to, co pani nauczycielka nam dyktowała, po jakimś czasie z klasy zaczęły się pojawiać głosy w stylu: "Długo jeszcze?!". Nasza nauczycielka, kiedy kończyła dyktować, powiedziała:
Nauczycielka: Już kończymy, jeszcze tylko jedno zdanie, krótkie, takie na pół zdania.
zasłyszane przez:
(Pripson)
miejsce:
Lekcja chemii w szkole
nadesłano:
21.11.2010
W sklepie monopolowym
Średnia ocena: 62% (2792 głosów)
W sklepie monopolowym Pani pyta sprzedawcę, aby doradził jej, które wino będzie odpowiednie na prezent. Pani ogląda, myśli, widać, że nie może się zdecydować. Jeszcze raz pyta sprzedawcę czy to wino jest na pewno dobre. Na to zniecierpliwiony, stojący za Panią żul, odzywa się zachrypłym głosem:
Żul: Proszę Pani, tutaj wszystko jest pyszne...
zasłyszane przez:
(iway)
miejsce:
Wrocław
nadesłano:
21.11.2010






ładuje ....

